wtorek, 16 grudnia 2025

Czytanie Freuda. Recenzja książki Jeana-Michela Quinodoza.

We wrześniu tego roku ukazał się kolejny numer czasopisma psychoterapeutycznego Psychoterapia Psychodynamiczna w Polsce. Również w tym numerze pojawił się mój krótki artykuł w formie recenzji. Tym razem jest to recenzja książki Jeana-Michela Quinodoza, Czytanie Freuda. Chronologiczna eksploracja dzieł Freuda. Zamieszczam tutaj jej początkowy fragment:
 

"Dzieła Sigmunda Freuda stały się integralną częścią współczesnej kultury. Zarówno w sferze nauki, jak również w literaturze i kulturze popularnej koncepcje słynnego wiedeńczyka stały się czymś, co stanowi stały punkt odniesienia, jak również źródło inspiracji. We współczesnej nauce, od czasu słynnych publikacji Erica Kandela, myśl klasycznej psychoanalizy stanowi inspirację w badaniach nad mózgiem. Efektem tego jest powstanie neuropsychoanalizy, ruchu interdyscyplinarnego, który stara się łączyć badania neuronauki z ustaleniami psychoanalizy. Przypomina to tym samym, że Freud był nie tylko wybitnym psychologiem, ale również zdolnym badaczem mózgu. Być może jednak klasyczna psychoanaliza jest współcześnie najbardziej żywa w dyskursach filozofii i literaturoznawstwie. Francuski filozof i krytyk Freuda, Michel Onfray podkreśla we wstępie swojej książki Zmierzch bożyszcza (2012), że wiedza ta jest oficjalną częścią humanistycznego wykształcenia w jego ojczyźnie. Każdy maturzysta uczący się filozofii poznaje słynne opisy przypadków zaprezentowane przez autora Kultury jako źródła cierpień. Wspominając własne doświadczenie zauważa:


>Spędziliśmy więc rok z Dorą, Małym Hansem, Człowiekiem od wilków, Człowiekiem od szczurów i sędzią Schreberem, którzy stanowili przykłady histerii, fobii, nerwicy dziecięcej, nerwicy natręctw i paranoi. Freud zapewniał, że osobiście i z sukcesem leczył osoby kryjące się pod tymi pseudonimami (...) Znajomości tych przypadków wymagano na maturze, znajdowały się one w programie oficjalnego nauczania uniwersyteckiego i udało się z nich napisać niejeden dyplom, w moim przypadku – licencjat z filozofii...< (Onfray, 2012, s.19)


Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że Onfray najwyraźniej nie przykładał się do nauki tego materiału, bo wiedziałby, że Freud nigdy nie leczył Schrebera, ba – nawet nigdy osobiście się z nim nie spotkał i nie ukrywał tego. A w przypadku Dory czy Człowieka od wilków przyznawał się do tego, że nie udało mu się im pomóc. Człowiek-wilk, Siergiej Pankiejew, dzięki Freudowi i pomocy innych analityków mógł w ogóle funkcjonować społecznie, choć trzeba przyznać, że Freud nie potrafił odnieść się do głębszych, nieneurotycznych aspektów jego patologii. Za to Mały Hans, Herbert Graf, jako dorosły człowiek stał się wybitną osobistością w świecie międzynarodowej opery...

Zadać można sobie jednak pytanie czy znajomość dzieł Freuda jest równie duża wśród psychoterapeutów, co francuskich maturzystów? Ogólnie ujmując sprawę, pewnie tak. Czy jednak jest to znajomość bardzo głęboka? Czy jest to wiedza poprzedzona lekturą źródłową? Podejrzewam, że tylko garstka osób wnikliwie czytała Studia nad histerią albo Objaśnienie marzeń sennych. Sytuację pogarsza fakt, że w języku polskim nie ukazała się wciąż pełna edycja dzieł Freuda i jego korespondencji. Tylko dzięki wielkiemu wysiłkowi wybitnego tłumacza, jakim był przedwcześnie zmarły Robert Reszke, wiele jego prac w języku polskim jest w ogóle dostępna. Można dużo zarzucać tym tłumaczeniom, jednak najważniejsze, że w ogóle zostały napisane. Może w wielu miejscach wymagają poprawy i uczynienia tekstu łatwiejszym w lekturze, ale w innych kwestiach proponują bardzo zgodną z duchem i literą oryginalnego dzieła translację. Szczęśliwie dostępnych jest kilka bardzo dobrych prac wprowadzających w dzieło ojca psychoanalizy. Można tu wymienić przede wszystkim monografię autorstwa filozofki Z. Rosińskiej (2002), tłumaczenie historycznej pozycji na temat Freuda i jego teorii autorstwa P. Gaya (2012) i świetny słownik J. Laplancha i J.-B. Pontalisa (1996), który w końcu doczekał się w Polsce nowej edycji. Sami psychoanalitycy niestety rzadko piszą o klasycznej psychoanalizie, a jeśli to już robią, jak choćby W. Hańbowski (2022), to jest to bardzo wstępna praca. Na szczęście nakładem wydawnictwa ISP im. H. Segal, z którym wspomniany analityk jest związany, ukazała się świetna pozycja wprowadzająca w dzieło wiedeńczyka autorstwa szwajcarskiego psychoanalityka J.-M. Quinodoza (2023). Chciałbym polecić lekturę tej książki, ponieważ zastępuje ona po części wysiłek związany z czytaniem oryginalnych dzieł Freuda. Praca ta jest efektem prowadzonych od 1988 roku przez autora seminariów dotyczących dzieł ojca psychoanalizy. Dzięki niej można zapoznać się nie tylko z logiką wyłaniania się teorii, jej ewolucją, wewnętrznymi napięciami i problemami, ale także poznać kontekst historyczny, w którym pomysły Freuda powstawały. Inną zaletą prezentowanego dzieła jest przedstawienie rozwoju wielu koncepcji, który następował w kolejnych stu latach istnienia psychoanalizy. Trudno byłoby oczywiście opisać tutaj szczegółowo treść całej książki. Jasną rzeczą jest to, czego ona dotyczy. Postaram się za to przedstawić kilka fragmentów, które szczególnie przykuły moją uwagę."

 

Zapraszam do zapoznania się z treścią całego numeru.

Zapraszam również do kontaktu: 

Jakub L. Przybyła

psychoterapia i superwizja psychodynamiczna w Krakowie

gabinet.imago@gmail.com

tel. 888 867 115 


 

środa, 4 września 2024

Potęga obrazów

W nadchodzącym numerze czasopisma Psychoterapia Psychodynamiczna w Polsce ukaże się napisana przez mnie recenzja książki Antonello Correale Potęga obrazów. Nadmiar zmysłowości w psychozie, traumie i zaburzeniu borderline.



Poniżej prezentuję początkowy fragment tego tekstu:


        Prezentowana tutaj recenzja dotyczy książki włoskiego psychoanalityka i psychiatry Antonello Correale Potęga obrazów (2023). Pozycja ta jest bogata w treść, czasem niezwykle gęsta, dlatego nie będą tu omawiane wszelkie treści, które znalazły się w książce. Zainteresowany czytelnik będzie mógł zapewne znaleźć sam interesującego go wątki i partie tekstu. Przyjmując ten punkt wyjścia, na początku chciałbym tutaj w pierwszej kolejności umieścić tekst Correale w kontekście szerszego trendu i zjawisk, które można obserwować w psychoanalizie, oraz nakreślić pewne charakterystyczne cechy narracji, jaką tworzy autor. Dopiero w drugiej kolejności zaprezentuję niektóre z wątków – mam nadzieję, że te najciekawsze – przedstawianych w książce.


    Przede wszystkim warto zaznaczyć, że prezentowana publikacja nie jest typową książką psychoanalityczną, jeśli takowa w ogóle istnieje. Właściwie jest pozbawiona tradycyjnych winiet klinicznych. Raczej koncentruje się na opisie pewnych zjawisk, na próbie uchwycenia szczególnych prawidłowości i powtarzalności, których wspólnym mianownikiem są tytułowe pojęcie nadmiaru zmysłowości. Nie unika również pytań właściwie filozoficznych, lub kulturoznawczych, socjologicznych. Szczególnie w końcowych partiach, w trzech ostatnich rozdziałach, autor snuje refleksje nad pewnymi cechami współczesnego społeczeństwa, czy funkcjonowaniem różnych społeczności, czy to klinicznych, czy też grup, które walczą o sukcesję, schedę, pamięć po ojcu założycielu. Dla tych ostatnich Correale używa w analizie freudowskiego mitu o hordzie pierwotnej, buncie synów wobec ojca, ustanowieniu totemu i czczeniu go, co spaja grupę ojcobójców. Zarówno w tych refleksjach, jak i fragmentach bardziej klinicznych, dotyczących stanów psychotycznych i halucynacji dominują odniesienia do psychoanalizy francuskiej, również lacanowskiej. W nieco mniejszym stopniu, choć wciąż wyraźne, obecne są w tekście inspiracje bionowskie. Bardziej jednak fundamentalną sprawą jest to, w jakiej części dyskursu psychoanalitycznego umieszcza to książkę Correale. Jak przypomina przecież Marianne Leuzinger-Bohleber (2014, s.15) psychoanaliza jest wciąż głównie rozumiana jako nauka o nieświadomym. Jednak samo rozumienie tego, co nieuświadamiane zmieniało się diametralnie w ciągu ostatnich stu lat. Najważniejsze przemiany w konceptualizacji tego pojęcia nastąpiły zapewne po II wojnie światowej. Proces ten przedstawiany jest w wyczerpujący sposób w kolejnych, ukazujących się w ostatnich latach, publikacjach niemieckojęzycznych (Kettner, Mertens, 2010, Gödde, Buchholz 2012, Gödde 2018,  Storck, 2019), czasem również anglojęzycznych (Newirth, 2023). Zasadniczą kwestią jest to, że rozumienie przez Correale nieświadomego odnosi się do tego, co Freud nazwał niewypartym nieświadomym. Nie jest ono efektem procesu represji, ale pierwotnych procesów, które zachodzą u samego zarania fizycznego i psychicznego życia człowieka. Chodzi tu o tworzenie się psychiki człowieka.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Zaproszenie do psychoterapii

Szanowni Państwo

Wakacje się powoli kończą. Choć jeszcze wiele osób wyjeżdża na zasłużone urlopy, dla innych to czas powrotu do starych i nowych obowiązków, pracy i codziennych trosk. Ze względu na urlop również mój Gabinet nie funkcjonował przez ostatnie dwa tygodnie. Od dzisiaj zapraszam jednak Państwa do kontaktu jeśli jesteście tylko zainteresowani podjęciem psychoterapii psychodynamicznej lub terapii uzależnień w Krakowie w kontakcie osobistym (nie pracuję przez Internet). Początek roku szkolnego to dobry moment, aby zdecydować się na rozpoczęcie terapii. 

 

Zapraszam do kontaktu poprzez pocztę elektroniczną: 

gabinet.imago@gmail.com

lub - najlepiej - przez telefon:

888 867 115


fot. autor


wtorek, 6 lipca 2021

Zastosowanie teorii ewolucji w psychoterapii

 

 Zapraszam do zapoznania się z moim najnowszym artykułem, który właśnie ukazał się w czasopiśmie "Psychiatria". Jest to jego wersja internetowa. Artykuł porusza kwestię związków psychoterapii, szczególnie nurtów psychoanalitycznych, z teorią ewolucji. 

 Jakub L. Przybyła

 

Zastosowanie teorii ewolucji 

w obszarze psychoterapii

Application of the theory of evolution 
in the area of psychotherapy



piątek, 14 maja 2021

Rozum, nieświadome i filozofia

Paweł Dybel jest jednym z najbardziej znanych i płodnych filozofów w Polsce zajmujących się psychoanalizą. W tym roku opublikował książkę "Rozum i nieświadome". Książka ta porusza bardzo różne kwestie związane z nauką o nieświadomym umyśle. Niektóre rozdziały książki mają charakter historyczny, inne poruszają problem miejsca psychoanalizy w kulturze, antropologii, filozofii czy w nauce. Dzięki takiej różnorodności autor ukazuje całe zróżnicowanie recepcji psychoanalizy we współczesnym świecie. Jednym z ciekawszych fragmentów książki jest jej rozdział pierwszy, w którym, używając pojęć psychoanalitycznych, autor dzieli się swoimi przemyśleniami na temat naszej współczesnej, sieciowej, pandemicznej, ale głównie - narcystycznej kultury. W ostatnich słowach książki Paweł Dybel stwierdza, że zainteresowanie psychoanalizą największych filozofów i naukowców zadaje kłam twierdzeniu o intelektualnie zwodniczym charakterze psychoanalizy. Tak wiele, tak tęgich umysłów, jednak nie może się mylić. Zapraszam do lektury.

 

 


środa, 21 kwietnia 2021

Psychoterapia w czasach zarazy

Zapraszam do zapoznania się z artykułem omawiającym wagę mówienia o zmianach klimatycznych w kontekście nauki, jaką jest psychoanaliza:


Jakub Przybyła

Psychoterapia, zaraza i kryzys klimatyczny